Oto historia jak Jamie Oliver skradł mi czas i serce zwykłą tartą.
Chodziły za mną śliwki i chęć pieczenia, ale poczucie zobowiązania do realizacji Misji-Dorota, też bzyczało nieznośnie nad uchem. Jednak na moje i Jamiego szczęście Dorota nic w kwestii śliwek ciekawego do książki nie wrzuciła, więc foremka do tarty już dobijała się do drzwiczek szafki. Nie miałam wyjścia, dałam się skusić.
Skoku w bok zdecydowanie nie żałuję:) Tarta wyszła pyszna. To taki przepis, który w czasie robienia wywołuje myśli "kurcze, z tego nie może wyjść nic dobrego". Tym większe zaskoczenie, gdy się już wystudzonego ciasta spróbuje. Trzeba trochę postać przy garach, ale dla tej tarty warto:) Przepis znalazłam na blogu alicja-w-kuchni.blogspot.com
TARTA MIGDAŁOWA ZE ŚLIWKAMI
Przepis na formę o średnicy 26 cm
Kruche ciasto :
250 g mąki pszennej
50 g cukru pudru
otarta skórka z 1/2 cytryny
125 g zimnego masła
1 duże jajko
2 łyżki mleka
Dżem śliwkowy:
500 g śliwek
100 g cukru waniliowego
1/2 łyżeczki przyprawy do pierników - ja dodałam cynamon
1 łyżeczka mąki kukurydzianej
Masa migdałowa :
140 g zmielonych migdałów
25 g mąki pszennej
ziarenka wyskrobane z 1/2 laski wanilii albo cukier waniliowy
125 g masła
120 g cukru
2 małe jajka
Dodatkowo:
5 dużych śliwek lub 10 małych
płatki migdałowe

Masa migdałowa - ucieramy masło z cukrem, dodajemy pojedynczo jajka. Wsypujemy mąkę, cukier waniliowy i migdały - miksujemy.
Na podpieczony spód wykładamy dżem, na to masę migdałową, na końcu wciskamy w masę śliwki przekrojone na pól - skórką do dołu i posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy ok. 50 minut w 180 stopniach aż masa migdałowa się zezłoci. Kroimy po wystudzeniu.
![]() |
Kulisy sesji zdjęciowej |
Robilam kiedys te tarte i tez mialam podobne wrazenie, ze nic z tego nie bedzie. Zaskoczenie bylo ogromne, kiedy okazalo sie, ze to jedna z pyszniejszych tart, jakie jadlam :) Widze, ze nawet futrzak przygladal sie jej z zainteresowaniem ;)
OdpowiedzUsuńKot interesuje się wszystkim, co dzieje sie w kuchni:)
OdpowiedzUsuńpiekłam kiedyś tartę z takim dżemem śliwkowym, w sumie rok temu ;) ale Twoja propozycja z masą migdałową na wierzchu bardziej do mnie przemawia :) i chyba kocurkowi też się spodobała ;)
OdpowiedzUsuń