czwartek, 11 sierpnia 2011

Biscotti z migdałami


Muszę nieskromnie trochę pochwalić siebie za wykonanie, a jeszcze bardziej Dorotę za genialny przepis na biscotti. Tym postem piekę dwie pieczenie na jednym ogniu (ewentualnie w jednym piekarniku) - przepis w ramach "Misji-Dorota" i  obiecany włoski smakołyk. Biscotti to niby zwykły suchy słodki chleb, a wciągają jak diabli. W rzeczywistości wyglądają lepiej niż na zdjęciach.  Podobno można długo przechowywać w pudełku, u nas nie wytrzymały nawet 24 godzin.

BISCOTTI

1 duże jajko
90 g drobnego cukru
1 szklanka mąki pszennej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
100 g całych, obranych migdałów - u mnie migdały pokrojone w słupki
70 g drobno posiekanej suszonej moreli - ja dodałam suszone śliwki

Jajko ubić z cukrem na kogel-mogel. Dodać mąkę, proszek do pieczenia - zmiksować. Na końcu wsypać migdały i posiekane śliwki. Ciasto uformować w długi, dość wąski  bochenek i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Będzie się kleiło do rąk, więc trzeba je oprószyć mąką.Piec w 175 stopniach przez 25 minut, aż chlebek się lekko zbrązowi. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Potem pokroić na kromki o grubości 1 cm. Ułożyć na blaszce i piec jeszcze 15 minut w 180 stopniach. W połowie pieczenia przewrócić, żeby biscotti wyschły z obu stron.



1 komentarz:

  1. Diabli to z pewnością tego chcieli by spróbować :)

    OdpowiedzUsuń